• Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Start Szkoła promująca zdrowie

Szkoła promująca zdrowie

Email Drukuj PDF

ACH, ŚPIJ KOCHANIE...         alt

Ogólnie wiadomo, że zdrowy, spokojny sen jest niezbędny do poprawnego działania naszego organizmu, pracy wszystkich organów (przede wszystkim mózgu) oraz najzwyklejszego odpoczynku i regeneracji. W snach często, co jest fascynujące, zdarza się, że charakteryzują nas wręcz nadludzkie zdolności albo przydarzają się niesamowite sytuacje. Między innymi to powoduje, iż następnego dnia mamy siłę oraz pozytywne nastawienie do działania. Wyodrębniono cztery fazy snu, występujące cyklicznie, uzależnione od częstotliwości fal mózgowych (np. Rytm Alfa ), z których najefektowniejszy jest tzw. sen paradoksalny (faza REM). 

Pierwsza faza NREM - faza zasypiania trwa 80 - 100 minut (występuje ona także między marzeniami sennymi). Z nią najczęściej mamy duże problemy, a jest bardzo istotna, ponieważ bez niej nie mogą istnieć kolejne etapy snu. Przygotowuje ona nas do fazy marzeń sennych. Na tym etapie nasz mózg wyłącza większość funkcji bądź zmniejsza ich nasilenie. Oddech staje się regularny i rzadszy, spada ciśnienie tętnicze, ustają ruchy gałek ocznych, napięcie mięśni zanika, spada temperatura ciała. Do krwi uwalniany jest hormon wzrostu, ponadto przyspiesza się gojenie ran, a cały organizm regeneruje się. 

Kolejna faza REM trwa zaledwie 15 minut. Jest to moment aktywnego wypoczynku mózgu, w czasie którego zapamiętujemy to, czego się nauczyliśmy w ciągu dnia oraz często na nowo i w inny sposób przeżywamy to, co się wydarzyło. W czasie tej fazy mamy przyśpieszone bicie serce, a gałki oczne niezmiernie szybko się poruszają, jak byśmy się rozglądali. Ważną sprawą jest bezwolność wszystkich mięśni szkieletowych (u lunatyków te partie mięśni działają). Faza REM jest specjalnym stadium snu. Umysł jest skierowany na odbieranie świata wewnętrznego, wirtualnego. Bodźce z zewnątrz co prawda dochodzą, lecz są zazwyczaj ignorowane. Podczas fazy REM mięśnie szkieletowe pozostają całkowicie zwiotczałe, żeby nasze ciało na łóżku nie odgrywało ruchów wirtualnego ciała ze snu, np. byśmy nie poruszali nogami, śniąc o tym, że gonimy królika. Nazywa się to paraliżem sennym. Zwiększona praca wykonywana przez nasz mózg w fazie REM pozwala mu się zregenerować, ale pełni też inną bardzo ważną funkcję. Wielu naukowców uważa, że to dzięki tej niej zapamiętujemy na długo informacje, z którymi zetknęliśmy się w ciągu dnia. Znaczy to tyle, że np. bez dobrego snu nasze wyniki w nauce nie mogą być dobre, jeśli nawet takie są, to zawsze mogą być lepsze. 

Takich cyklów w czasie 7 - 8 godzin snu jest ok. 4 - 5. I tylko taki złożony sen jest efektywny, czyli daje nam wypoczynek i siłę na kolejny dzień. Prawidłowy sen powinien trwać 8 godzin. Uznaje się, że spanie mniej niż 6 godzin na dobę oraz więcej niż 8 godzin wpływa negatywnie na długość naszego życia. Zbyt krótki bądź zbyt długi sen po prostu skraca nasze życie. Oczywiście w większym stopniu spowoduje to jego brak niż nadmiar. Bardzo długa bezsenność może w końcu doprowadzić do śmierci. Mózg niemogący odpocząć nie odnawia swoich komórek i połączeń między nimi, powoli się wyłącza. Na szczęście takie sytuacje występują niezmiernie rzadko. 

Jeszcze inną korzyścią płynącą ze zdrowego snu jest długotrwałe utrzymanie urody. Właśnie podczas snu rozpoczynają się wszystkie procesy związane z odnową komórkową. Jeśli podczas dnia, warstwa skóry pełni rolę ochronną, to nocą jej misja jest poświęcona regeneracji szkód powstałych w ciągu dnia. W nocy działanie ochronne skóry zostaje nieco osłabione, ponieważ staje się ona bardziej przepuszczalna, a więc także bardziej chłonna. Jest to więc idealny moment, aby dostarczyć jej związków, które przyśpieszą regenerację komórkową. Zatem nie ma nic przesadnego w starym babcinym powiedzeniu, że sen to samo zdrowie*. 

Izabela Pieńkos-Supieta 

*Na podstawie artykułu dra n. med. Michała Skalskiego

 

 

Pierwsza pomoc w stanach nagłych – część 2

 

5 kwietnia uczniowie drugiej klasy biologiczno-chemicznej wzięli udział w kolejnym szkoleniu zorganizowanym w ramach współpracy  ze Stacją Ratownictwa Medycznego FALCK MEDYCYNA w Sławnie.   

Tym razem tematyką zajęć było udzielanie pierwszej pomocy w przypadku powstania różnego typu ran na ciele człowieka. Uczniowie, po krótkim powtórzeniu wiadomości omawianych już wcześniej na lekcjach biologii, poznali rodzaje ran, stopnie poparzenia skóry oraz różnice pomiędzy krwawieniem i krwotokiem. Pod kierunkiem ratownika medycznego - pana Krzysztofa Toty mogli przećwiczyć techniki zakładania opatrunków uciskowych oraz osłaniających, z których największe zainteresowanie wzbudziło zakładanie opatrunku na dłoń, szyję i głowę. 

       Odbyte szkolenie w ramach realizacji programu Szkoły Promującej Zdrowie znacznie poszerzyło wiedzę uczniów zgodnie z profilem klasy.

 

Szkolenie zostało zorganizowane przez nauczycielkę biologii panią Anetę Świątek.

 

   alt alt alt

alt alt alt

„Pierwsza pomoc w stanach nagłych”

 

 29 lutego w naszym gimnazjum, w ramach współpracy  ze Stacją Ratownictwa Medycznego FALCK w Sławnie, odbyło się szkolenie uczniów klas 2B i 2E z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej w stanach zatrzymania układu oddechowo-krążeniowego.

 Szkolenie to nawiązywało do zdobytej już na lekcjach biologii wiedzy z zakresu anatomii i fizjologii człowieka oraz odpowiedziało na zapotrzebowanie uczniów z zakresu edukacji zdrowotnej  w ramach realizacji programu Szkoły Promującej Zdrowie.

            Pod okiem ratowników medycznych FALCK, pana Krzysztofa Toty oraz kierownika stacji pana Grzegorza Świątka, uczniowie poznali zasady  udzielania pierwszej pomocy w stanach zatrzymania pracy układów krążenia i oddechowego u osób w różnym wieku. Mogli przećwiczyć  udrażnianie dróg oddechowych oraz przeprowadzanie masażu serca na fantomach medycznych niemowlaka, nastolatka i osób dorosłych.  Jak sami gimnazjaliści stwierdzili, do podjęcia próby udzielania pierwszej pomocy niezbędna jest im wiedza i odwaga, a taką można zdobyć tylko podczas zajęć praktycznych.

               Szkolenie przeprowadzone przez pracowników FALCK MEDYCYNA zapoczątkowało współpracę naszych placówek, w ramach której odbędzie się cykl szkoleń dla uczniów klas o profilu biologiczno-chemicznym.

           alt alt alt              alt alt alt 

Pij soki, będziesz wielki!

Twoje pożywienie powinno być lekarstwem,

a Twoje lekarstwo powinno być pożywieniem”

Hipokrates

Świeże soki z warzyw i owoców dostarczają łatwo przyswajalnych minerałów, witamin, enzymów, niezbędnych kwasów tłuszczowych, węglowodanów, białek i wielu innych związków. Odpowiednio wyciśnięte stanowią najlepszy żywy pokarm, jaki możemy sobie dostarczyć. Dzięki świeżym sokom nasz organizm szybko się regeneruje i szybko powraca do homeostazy. W rzeczywistości kluczową cechą soków jest ich świeżość, ponieważ zawierają one enzymy, które niszczy podwyższona temperatura (już od 47 stopni C). Pijąc soki z wyciśniętych na surowo owoców i warzyw, dostarczamy organizmowi nienaruszonych, aktywnych enzymów. Soki powinny być wyciśnięte bezpośrednio przed wypiciem za pomocą odpowiedniego urządzenia. W okresie chłodów można soki podgrzać do ok. 40 stopni C, wtedy działają rozgrzewająco na organizm, a zarazem zachowują wszystkie właściwości dietetyczne.

A oto niektóre tylko zalety eliksirów zdrowia. Soki z owoców cytrusowych, które zostały lekko obrane (zawierające białą otoczkę), są szczególnie bogate w bioflawonoidy, a także w odżywcze porcje witaminy C (kwasu askorbinowego). Sok marchewkowy posiada duże ilości witaminy A w formie beta-karotenu. Zielone soki są dobrym źródłem witaminy E. Wszystkie soki owocowe to bogactwo minerałów, takich jak: żelazo, miedź, potas, sód, jod, magnez, które występują w postaci przyswajalnej przez organizm oraz wspaniałe źródło enzymów.

Wyciskanie i sporządzanie soków może również zmotywować nas do oderwania się od telefonu lub ciągłego przesiadywania przed ekranem komputera czy telewizora, może również stać się przyczynkiem do spotkań towarzyskich w gronie osób, którym zależy na zdrowym i zgodnym z naturą stylu życia. Zatem na zdrowie i smacznego!

 

 

Szkoła promująca zdrowie (dokument w formacie *.pdf)

 alt

Standardy szkoły promującej zdrowie

Szkoła promująca zdrowie dąży do osiągania celów i realizuje zadania określone
w podstawach programowych kształcenia ogólnego i innych obowiązujących aktach prawnych i ponadto:

Pomaga członkom społeczności szkolnej (w tym rodzicom) zrozumieć i zaakceptować koncepcję szkoły promującej zdrowie.

Zarządza projektami promocji zdrowia w sposób sprzyjający:
− uczestnictwu, partnerstwu i współdziałaniu społeczności szkolnej (w tym rodziców) i społeczności lokalnej,
− skuteczności i długofalowości działań.

Prowadzi edukację zdrowotną uczniów i pracowników oraz dąży do zwiększenia jej jakości i skuteczności.

Tworzy klimat społeczny sprzyjający:
− satysfakcji z nauki i pracy w szkole, osiąganiu sukcesów oraz wzmacnianiu poczucia własnej wartości u uczniów i pracowników,
− zdrowiu i rozwojowi uczniów i pracowników,
− uczestnictwu, partnerstwu i współdziałaniu członków społeczności szkolnej, rodziców i osób ze społeczności lokalnej.

Tworzy środowisko fizyczne sprzyjające zdrowiu, bezpieczeństwu i dobremu samopoczuciu uczniów i pracowników.

 

Koncepcja szkoły promującej zdrowie:

Według dokumentów programowych Światowej Organizacji Zdrowia Szkoła Promująca Zdrowie ma trzy główne cechy:

 

ž                  Edukacja zdrowotna jako nieodłączny element programu nauczania.

ž                  Etos zdrowia w szkole (czyli to wszystko, czego uczy przebywanie w szkole, a nie nauczyciel).

 

ž                  Współdziałanie z rodzicami i społecznością lokalną.

 

Nowy Model Szkoły Promującej Zdrowie

altźródło: www.ore.edu.pl

 

"Zdrowych Świąt!"

 

W Wielkiej Brytanii przeprowadzono badanie, które porównywało kaloryczność i wartości odżywcze świątecznych posiłków z różnych europejskich krajów. Okazało się, że nasza wigilijna kolacja zajęła wysokie trzecie miejsce – wyprzedzili nas tylko Francuzi i Czesi.

            Polskie menu wigilijne zawiera około 2400 kcal. Mogłoby wydawać się dużo, ale w porównaniu do brytyjskiego, które wynosi aż 6000 kcal, jest jak ubogi posiłek, ale czy mało smaczny? Na czym polega fenomen zdrowia polskiej wieczerzy?

            Po pierwsze, w większości polskich domów rezygnuje się z tłuszczów pochodzenia zwierzęcego i mięsa, które nie zawsze mają pozytywny wpływ na nasz organizm, więc już to czyni ją zdrowszą. Po drugie, większość osób pozostaje wierna tradycji i z roku na rok przygotowuje te same potrawy własnoręcznie. Jedzenie przyrządzone przez nas zawiera składniki doskonale znane, pochodzące ze sprawdzonych źródeł i pozbawione wielu niezdrowych dodatków. Po trzecie wigilijne menu to bogactwo składników odżywczych, wśród których znajdziemy, np. dobroczynne kwasy tłuszczowe, błonnik czy witaminy. Zatem świętujmy - na zdrowie! A oto polecane tradycyjne potrawy.

1. BARSZCZ CZERWONY jedna z najzdrowszych oraz najmniej kalorycznych potraw na stole wigilijnym. Oczywiście pod warunkiem, że przygotowywana jest na prawdziwych burakach, które mają wiele cennych witamin (np. witaminę C czy te z grupy B) oraz minerałów (wapń, potas, magnez). Zawarty w nich błonnik zapobiega zaparciom – warto wiedzieć, że przedostaje się do płynu podczas gotowania, więc nie musimy zjadać tu samych buraków. Te warzywa dobrze wpływają też na funkcjonowanie wątroby i pomagają zwalczać zgagę. Mają też właściwości przeciwnowotworowe.

2. RYBY - na stole wigilijnym królują przede wszystkim: karp, śledź, łosoś, dorsz, pstrąg czy szczupak. Ryby są źródłem między innymi białka i tych najcenniejszych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 (jest ich najwięcej w rybach tłustych). Kwasy omega-3 mają bardzo dobry wpływ na nasz organizm – redukują ryzyko wystąpienia niektórych chorób przewlekłych, np. układu krążenia czy nowotworów. Są bardzo ważne w profilaktyce chorób sercowo-naczyniowych i żywieniu niemowląt. Prawdę mówiąc, by uzyskać takie efekty, trzeba je jeść regularnie, ale może Wigilia to dobra okazja, by zacząć.

3. KAPUSTA – produkty, które zawierają (pierogi, uszka, łazanki, kapusta z grochem) są źródłem witaminy C i błonnika. Kapusta z grochem dostarczy nam przede wszystkim błonnika, a także wapnia iżelaza. Groch, jako roślina strączkowa, będzie doskonałym źródłem wysokiej jakości białka. Potrawa ta dobrze wpływa na naszą gospodarkę hormonalną, a także przyczynia się do zmniejszenia ryzyka miażdżycy i udaru. Aby zmniejszyć problem wzdęć, warto dodać przyprawy takie jak cząber, kminek czy majeranek.

4. PIERNIK I KUTIA - wśród słodkich dań polecany jest piernik i kutia. Ten pierwszy zawiera rodzynki iorzechy, które są źródłem witamin z grupy B, magnezu i błonnika, a zawarte w cieście przyprawy przyspieszają trawienie. Kutia, choć bardzo kaloryczna, zawiera wiele cennych witamin i składników odżywczych (zwłaszcza w maku), a wśród nich witaminę A, D, E, C, B1, B3, wapń, cynk, żelazo, magnez, błonnik czy nienasycone kwasy tłuszczowe. Potrawa ta pomoże w trawieniu i poprawi perystaltykę jelit.

5. KOMPOT Z SUSZU jest co prawda kaloryczny, ale jego pozytywny wpływ na organizm sprawia, że nie warto z niego rezygnować. Suszone owoce zawierają dużo błonnika, a także substancje, które pomogą nam strawić kolację. Kompot dostarcza nam węglowodanów, potasu, żelaza i wiele witamin (A, C, E i z grupy B)

6. PRZYPRAWY zawarte w potrawach wigilijnych – kminek, cząber, majeranek, lubczyk, pietruszka czy cynamon wspomagają trawienie, pobudzają produkcję soków żołądkowych i działają rozgrzewająco, dlatego warto sypnąć nimi szczodrze do naszych potraw wigilijnych*.

                                                                                                                     I. Pieńkos-Supieta

Zdrowych świąt Bożego Narodzenia oraz smacznych potraw

życzy

                                   Zespół do spraw promocji zdrowia                         

                                                                                        *Na podstawie artykułu Moniki Prześlakowskiej

 
English German Polish

nauczyciele

Logowanie